Początki konia arabskiego

Powstanie rasy wciąż pozostaje jedną z największych zagadek. Mimo tego, że araby od zawsze wiązane są z tą samą częścią świata ich historia wciąż pełna jest zaprzeczeń i brakuje w niej prostej interpretacji.
Autorytety spierają się co do dokładnego miejsca pojawienia się araba. Temat jest dość ryzykowny, gdyż piaski czasu i łopaty archeologów ciągle poddają ustalone wcześniej fakty wątpliwości. Są pewne argumenty, które pozwalają nam twierdzić, że pierwotny arab był dzikim koniem północnej Syrii, południowej Turcji i prawdopodobnie także różnych podgórskich terenów na wschodzie. Obszar wzdłuż Żyznego Półksiężyca (pas ziemi od Egiptu przez Palestynę i Syrię aż do Mezopotamii - przyp.red.) oferował łagodny klimat i wystarczającą ilość deszczu, by zapewnić idealne środowisko dla koni. Niektórzy historycy twierdzą, że araby wywodzą się z południowo-zachodniej części Arabii argumentując to faktem, że trzy koryta wielkich rzek w tym rejonie tworzyły naturalne dzikie pastwiska i były czymś w rodzaju centrum, w którym konie pojawiły się jako nieudomowione stworzenia dla ówczesnych mieszkańców regionu.
Ponieważ środkowa część Arabii była całkowicie sucha przez niemal 10 000 lat, przeżycie na jałowej ziemi bez pomocy człowieka byłoby niemożliwe. Udomowienie wielbłąda zapewniło Beduinom dobry środek transportu i pożywienie potrzebne do przetrwania ciężkich warunków centralnej Arabii, do której odważyli się przenieść około 2500 lat p.n.e. Zabrali ze sobą także pierwsze udomowione araby.
Przez kolejne lata ludzie ze wschodu mistrzowsko opanowali umiejętność radzenia sobie ze swoimi gorącokrwistymi kompanami. Historia mówi nam o miejscu ich udomowienia oraz o ich użytkowaniu w pracy i pod siodłem. Ale czy tylko na tych zwyczajnych czynnościach kończyła się ich rola w dawnych czasach? Nie! Araby miały ogromny wpływ na losy królów i ludów dużej części świata. Dzięki nim Egipcjanie dowiedzieli się o istnieniu innych cywilizacji poza własnymi granicami. Faraonowie mogli powiększyć egipskie imperium zaprzęgając je w rydwany i polegając na ich sile i odwadze. Ludzie cywilizacji doliny Indusu zjednoczyli się z kulturami Mezopotamii. Huryci, Hetyci, Kasyci, Asyryjczycy, Babilończycy, Persowie - wszyscy wznosili się na szczyty władzy lub upadali pod arabskimi, pełnymi siły kopytami.
Ten budzący podziw koń ze wschodu często pojawiał się na sygnetach, kamiennych filarach i różnych pomnikach. Egipskie hieroglify głoszą jego wielkość, teksty Starego Testamentu wypełnione są pochwałami jego potęgi i siły. Król Salomon wielokrotnie podkreślał piękno "grupy koni w rydwanie Faraona"; Ksenofont (grecki pisarz i zapalony jeździec - przyp.red.) opisywał araba jako "szlachetne zwierzę prezentujące się tak zjawiskowo, że fascynuje zarówno młodych jak i starszych". O arabach mówiono dużo i znano je wszędzie. Było to jednak zanim ktokolwiek zaczął używać określenia "koń arabski". Skąd więc wzięła się nazwa?
Pochodzenie wyrazu "arab" wciąż jest niejasne. Popularna teoria łączy go z nomadyzmem oraz takimi słowami jak "Arabha" (hebr. ciemna ziemia, step), "Erebh" (hebr. mieszany, chaotyczny) lub "Abhar" (mijać, przemieszczać się). "Arab" jest semickim słowem oznaczającym pustynię lub jego mieszkańca (bez nawiązania do narodowości). W Koranie określenie "a'rab" oznacza Beduinów, w Biblii zaś znajdziemy je w Księdze Jeremiasza (25:24 "I wszystkich królów arabskich, i wszystkich królów pospólstwa, mieszkających na pustyni" / "All the kings of Arabia and all the kings of the foreign people who live in the wilderness"). Sami Arabowie używali słowa "Arab" by odróżnić Beduinów od zwykłych arabskojęzycznych mieszkańców miast.